Teo.net.pl
Przedstawiamy innowacyjne pomysły z branży komputerów i technologi. Jesteśmy przedewszytkim miłośnikami wszelkiego rodzaju udogodnień dotyczących oprogramowania, sprzętu komputerowego, najnowocześniejszych technologi i oczywiście też gadżetów :). Nasz serwis internetowy przedstawia tylko najciekawsze informacje, testy oraz recenzje różnych produktów i programów. Codziennie umieszczamy nowe artykuły tak, abyście byli codziennie informowani co nowego wydarzyło się w świecie najnowocześniejszych technologi. Zapraszamy do portalu
Minolta Dimage 7i
To bynajmniej nie relacja z gry komputerowej czy filmu SF. Tak właśnie działa kolejne dziecko Minolty - Dimage 7. Aparat oferuje 5 Mpix i kosztuje o wiele mniej niż te o podobnych parametrach. Urządzenie jest całkiem spore i ciężkie, ale za to wyśmienicie wyważone, a obudowa odpowiednio wyprofilowana przez co idealnie trzyma się ją w ręku. Lampa błyskowa chowa się w obudowie, przez co jest solidnie chroniona. Na zewnętrznej stronie obudowy aparat ma ogromną liczbę przycisków i pokręteł, przez co wymusza zaangażowanie obu rąk. Mimo to dzięki tym pokrętłom większość funkcji jest dostępna "od ręki" - i nie trzeba wyszukiwać ich w menu aparatu. Informacje o ustawieniach uwidoczniono na ekranie LCD oraz monitorze TFT, jak również w samym wizjerze. Co ciekawe, aparat - dzięki zamontowanemu czujnikowi w wizjerze - samodzielnie rozpoznaje, czy użytkownik spogląda przez wizjer, czy patrzy na ekran LCD. I włącza/wyłącza jedno lub drugie automatycznie. Dostęp do podstawowych trybów pracy odbywa się przez pokrętło (z blokadą ustawienia) w górnej części aparatu. Obiektyw zbudowano ze szkła i zawiera on 16 soczewek umieszczonych w 13 grupach. Poza tym charakteryzuje się 7-krotnym zoomem (dodatkowo 2-krotny zoom cyfrowy). Mamy również możliwość manualnego sterowania ostrością obrazu, jednak pierścień nie należy do najwygodniejszych. Funkcja autofocusa w większości przypadków działa niezawodnie i szybko. Jedynie w funkcji makro, kiedy elektronika wyszukuje optymalnej ostrości - trwa to nieco dłużej. Podczas korzystania z AF aparat samodzielnie wyszukuje (na podstawie kontrastu) obiekt, na którym zostanie ustawiona ostrość. Istnieje również opcja, by wskazać punkt, z którego urządzenie "wyłapie" ostrość. Niestety metoda ta nie sprawdza się w przypadku scen z dużą liczbą obiektów, gdyż aparat - nawet z zaznaczonym punktem - pudłuje. Całość mechanizmu wspomagana jest trybem ADI, do pomiaru wykorzystującym nie tylko błysk, ale również informację o odległości od obiektu. Niestety tak zaawansowane urządzenie wykazuje też kilka wad. Do głównych na pewno należy zaliczyć pobór prądu. Mimo że aparat wyposażono w funkcję oszczędzania energii. 4 akumulatorki 1600 mAh wystarczają średnio na wykonanie 200 zdjęć (1,5 h pracy). Podczas fotografowania sporych scen w dobrych warunkach oświetleniowych zdjęcia są wykonywane dobrze, ale wystarczy drobny niedobór światła, a zdjęcia są niedoświetlone, zaś kolory blade, mimo to ostrość ciągle jest bardzo dobra. Szum pracującej elektroniki, który towarzyszy zawsze korzystaniu cyfrówek, ujawnia się podczas stosowania czułości powyżej 100 ISO. Mimo że aparat ma kilka "niedociągnięć", to nie są one niczym poważnym (no. może poza zużywaniem akumulatorków). Sprawdzi się on jednak w rękach zaawansowanego amatora, jak również profesjonalisty. A w tym przedziale cenowym nie znajdziemy chyba nic bardziej godnego polecenia niż Minolta Dimage 7.
27.12.2011. 13:48